Posty

Piękno ukryte

Obraz
  Nie zawsze mam czas i odpowiednie fundusze, aby wybrać się w daleką podróż i odkrywać to, czego jeszcze nie widziałem. Niekiedy jednak szczęśliwie docieram do miejsc i widoków, które są dla mnie równie emocjonującym, dostarczającym wielu niezapomnianych przeżyć odkryciem. Miejsc, które są bodźcem do rozmyślań i próbą odpowiedzi na pytania, które w codziennym życiu umykają naszej uwadze. Jednym z takich miejsc są ruiny kościoła św. Marcina w Gryżynie. Ruiny wszędzie i pod każdą szerokością geograficzną wywołują przemyślenia na temat przemijania życia, nietrwałości stworzonych przez człowieka budowli. Wyobraźnia zaczyna przywoływać czasy świetności tego miejsca oraz tego co kiedyś działo się w tych murach i okolicy. Wszystko byłoby w granicach normalnych doznań, wyobrażeń właściwych dla tych, którzy zetknęli się z reliktami przeszłości. Również moje spotkanie z ruinami przebiegało w standardowy, przewidywalny sposób. Tak było do momentu, w którym zauważyłem pozostawione przez ...

Ziemia

Obraz
  Gaja, Gaia, Gea w mitologii greckiej ( Tellus, Terra - w języku łacińskim) to Ziemia-Matka, która wyłoniła się z Chaosu . Była jednym z najstarszych bóstw ( Protogenoi ), uosabiała płodność i macierzyństwo. W każdym okresie mitologii jest obecna w przeróżnych postaciach. Z kolejnych związków zrodziła m. in. cyklopów, tytanów, gigantów . Na koniec złączyła się w miłości z otchłanią podziemia, Tartarem i urodziła Tyfona . Najpotężniejszego potwora wszechczasów, którego Zeus pokonał po ciężkich walkach. Anselm Feuerbach „Gaea” (1875), Academy of Fine Arts Vienna. Tak jak w mitologii greckiej, nasza planeta, chociaż piękna i wspaniała nie zawsze jest spokojna i bezpieczna. Wszystkie kataklizmy, wobec których często, my ludzie, jesteśmy bezradni pokazują, jak niekiedy potrafi być groźna. Znalazłem w historii sztuki obrazy i rzeźby przedstawiające Ziemię-Matkę. Nigdzie jednak nie mogłem trafić na dzieło opisujące mroczną część jej "biografii". Często jest przedstawiana jako ...

Wiosenny spektakl.

Obraz
  Chciałem napisać o Ziemi... O tym, że jest nam niezbędna do życia. O tym, że jak do tej pory nie znaleźliśmy i pewnie jeszcze długo, a może wcale, nie znajdziemy innego miejsca gdzie moglibyśmy żyć. Mógłbym napisać o pięknie naszej planety widzianej z kosmosu. Pokazać wspaniałe miejsca, pejzaże, niezapomniane ujęcia filmowe, których pełno w internecie. Napiszę jednak o... wiośnie, o pewnym wspomnieniu z nią związanym. Pokażę na zdjęciach to, czego nie dostrzegamy, obok czego przechodzimy, to co istnieje w ukryciu.  Po wiosennych roztopach powstał, przy polnej miedzy, najzwyklejszy w świecie strumyk. Pochyliłem się nad płynącą, połyskującą w słońcu wodą. Wtedy zaczął się niesamowity spektakl. Tańczące kolory układały się w abstrakcyjne wzory. Zmieniały się dzięki światłu słonecznemu i przepływającej wodzie, a także w zależności od odległości i kąta, pod którym były obserwowane. Długo patrzyłem zafascynowany. Kiedy słońce schowało się za drzewami „kurtyna opadła”.  Zdjęci...

Sztuka i bieganie.

Obraz
  Od pewnego czasu chciałem napisać coś o moim hobby, czyli o bieganiu. O bieganiu na stronie poświęconej malarstwu. Pewnie ktoś powie, że nic łatwiejszego: namalować biegnącego, obrazek z maratonu, rysunek wykrzywionej grymasem twarzy dobiegających ostatkiem sił do mety zawodnika lub zawodniczki. Ale to byłoby zbyt proste. Poza tym nic tak nie odda dramaturgii zawodów sportowych jak dobre zdjęcie, czy też relacja filmowa. W historii sztuki istnieją motywy związane ze sportem. Chociażby w sztuce antycznej, szczególnie greckiej, rzeźby oraz malarstwo na ceramice. Później też można je znaleźć.   Biegacze, amfora panatenajska z 530–520 p.n.e., zbiory British Museum  Sztuka i sport przez jakiś czas były znacznie bliższe sobie. W starożytności, a nawet w czasach nowożytnych, konkursy sztuki towarzyszyły Igrzyskom Olimpijskim. Zwycięzcy otrzymywali medale olimpijskie. Po Olimpiadzie w Londynie, w 1948 roku, zrezygnowano z ich organizowania. Stwierdzono, że sztuka współczesna je...

Tych obrazów już nie ma.

Obraz
  Niedawno znalazłem zapiski z przeszłości. Zaintrygował mnie fragment, w którym opisuję technikę oraz proces powstawania obrazów olejnych. Te obrazy już nie istnieją. Z prostej przyczyny. W obsesyjnej chęci namalowania nowych - stare uśmierciłem. Wykorzystałem je jako podobrazie. I chociaż wszystkie istnieją w mojej pamięci, w rzeczywistości ich nie ma. Mam swoje przemyślenia dotyczące całej sytuacji. Nie chcę jednak popadać w patos, przedstawiać jej jako paraboli ludzkiego losu, czy jak odebraliby to niektórzy: „takich tam głupot”. Przedstawiam więc fragment tych zapisków: Coś nowego zaczyna się dziać. Od zainteresowania fakturą przeszedłem na działanie czysto malarskie - kolorem. Drapieżność, którą do tej pory wyrażałem fakturą, staram się uzyskać teraz jedynie kolorem. Kiedy nie mogłem w żaden sposób opanować farbą tego co odpowiadałoby moim oczekiwaniom, nasycałem ją innymi materiałami. Dawało to fakturę, która zastępowała lub wzmacniała działanie koloru. Lecz często również g...

Jedno popołudnie.

Obraz
  „Prawda, to iść prosto przed siebie, nie dbając o to, co inni powiedzą. Trzeba mieć coś do powiedzenia, inaczej dobranoc! Nie można być malarzem, jeśli nie kocha się malarstwa nade wszystko w świecie. I nie wystarczy znać swój zawód: trzeba jeszcze wzruszenia. Wiedza jest bardzo cenna, ale dla nas wyobraźnia znaczy więcej.” (Edouard Manet). Edouard Manet (1832-1883) O godzinie 15 zabrałem się do pracy. Pierwotna wersja: dół - czerń jaśniejąca, w górnych partiach przechodząca w żółć, aż do zupełnej bieli. Na tym tle schematycznie potraktowane wyciągnięte ręce. Po naszkicowaniu i położeniu pierwszej warstwy farby: banał, kicz! Próbowałem ujednolicić element rąk z tłem, ręce zaznaczyć inną fakturą. Nie udało się. Wtedy zamalowałem ten motyw. Położyłem płótno na podłodze i rozlewając na nim farbę rozrobioną w puszkach obserwowałem jej zachowanie. Poruszała się jak żywa istota, jak człowiek, zmieniała się z sekundy na sekundę. Raz była ciemna to znowu przedarła się na jej powierzchnię...

Moje znaczki pocztowe.

Obraz
  Urodziłem się w małym, liczącym zaledwie 5 tysięcy mieszkańców miasteczku, w epoce przedkomputerowej. Pierwsze zetknięcie z jakąkolwiek sztuką miało miejsce w kościele. To tam można było zobaczyć kolorowe obrazy pełne świętych, aniołów, dobrych ale też niekiedy strasznych postaci. Wielkie wrażenie wywierała rzeźba sponiewieranego, przybitego do krzyża Chrystusa. Ale największym moim odkryciem, przygodą i drogą do poznania świata i sztuki były... znaczki pocztowe. Te kupowane w pakietach tematycznych lub z bliskich i dalekich krajów oraz te uzyskane drogą wymiany z innymi zapaleńcami. Niektóre z nich były prawdziwymi dziełami sztuki graficznej. Ile informacji można było wyczytać z takich małych arcydzieł. Te z dalekich krajów pobudzały wyobraźnię, zmuszały do szukania na mapie miejsca pochodzenia obiektu i drogi, którą musiał przebyć. Niejednokrotnie to co przedstawiały było przedmiotem wnikliwych i żmudnych badań "detektywistycznych". Teraz, w dobie internetu, jest to znacz...

The Lighter Side of the Moon / 1. Magdalena

Obraz
  Art Studio KR.  Live and electronic music.  Album „The Lighter Side of the Moon”: 1. Magdalena  Music by Kazimierz Ratajczak, https://kazimierzratajczak.com  Drawings: Magdalena Stefanni, https://monkeyseduction.blogspot.com/

  Monkey Seduction: A simple ode to my face

Obraz
  Monkey Seduction: A simple ode to my face :    To all those concerned about my recent disappearance, do not worry, I haven't grown narcissist. It's just that I realized that with my online disappearance, there was something else that had disappeared a long time ago, something I have been trying to erase with premeditation. My face.    It  came to me as sudden awakening one usual day on the train, after many dazy nights dedicated to study and busy days committed to my both equally important jobs.    We have abandoned our faces, let them leave us embarrassed, and we've grown apart from them, like estranged family members. We don't look at them, we don't study them, although they are more ours than anything else, aand they are the last images able to remind us who we are. Our plain selves are not something we want to cultivate, as in comparison with beautiful images surrounding us, we want them to fade, to leave us alone, an...

Czy można zrozumieć sztukę współczesną?

Obraz
Odpowiem prowokacyjnie i bez zbędnych wstępów: zrozumienie sztuki współczesnej jest niemożliwe. Jakby tej prowokacji nie było dość powiem, że nawet jest niewskazane. O co więc chodzi tym zwariowanym artystom? Wymyślają dziwne rzeczy na utrapienie przeciętnego odbiorcy. A ten czuje się coraz bardziej niepewnie. Często odwraca się plecami i mówi: to nie dla mnie. Natomiast ci, którzy chcą uchodzić za lepiej zorientowanych, a nie mogą sobie poradzić z „rozumieniem”, twierdzą, że artyści sami nie wiedzą o co im chodzi. Są też inni, bardziej nerwowi, którzy zrobiliby z tym porządek. A na koniec politycy, którzy chcą niektóre dzieła cenzurować. Ci ostatni to jednak temat na osobny wpis. Violet Black Orange Yellow On White And Red - Mark Rothko Teraz napiszę coś co może uspokoi, mam nadzieję, wszystkich wymienionych, pogubionych odbiorców. Zrozumienie nie może być jedynym i głównym wykładnikiem twórczości. Nauka jest dziedziną, która kieruje się rozumem, dla której sensem bytu jest zrozumieni...

Wolność twórcza i co dalej?

Obraz
Określenie granic poszukiwań twórczych nie zawsze było suwerenną decyzją artysty. W dziejach sztuki najczęściej owe granice wynikały z ogólnie panującego kanonu czy też obowiązującego stylu. W sztuce drugiej połowy XX wieku zmiana kierunków i tendencji artystycznych nabiera zawrotnego tempa. Zmiany te dotyczą przede wszystkim nowych obszarów, poszerzania granic twórczych oraz nadania im nowych sposobów obrazowania. Każdy kierunek to nowe granice, nowy obszar poszukiwań to wreszcie nowy sposób postrzegania. Odkrywanie i badanie granic sztuki było jednym z haseł twórców awangardowych. Najbardziej liczyło się to co nowe. W dotychczasowej sztuce awangardą były jednostki. Teraz każdy kierunek w sztuce stawał się awangardowy. Twórca stał się wolny od ograniczeń formalnych. Był to okres jednego wielkiego artystycznego laboratorium. Określenie granic poszukiwań twórczych nie zawsze było suwerenną decyzją artysty. W dziejach sztuki najczęściej owe granice wynikały z ogólnie panującego kanonu cz...

Próba pocieszenia umęczonego malarstwem abstrakcyjnym widza.

Obraz
Dość  częstą  reakcją  widza  stojącego  przed  obrazem  jest  poszukiwanie w abstrakcyjnej formie odniesień do rzeczywistości realnej. Tak jakby poza tym co można zobaczyć nie istniały emocje, wyobraźnia, przeczucia i cała złożoność ludzkiej egzystencji.  Obrazowanie realistyczne przedstawia temat z rzeczywistości realnej, tej którą możemy zobaczyć lub też tej której nie widzimy (marzenia senne, surrealizm, symbolizm). Piet Mondrian, Martwa natura ze słoikiem imbiru II Wbrew pozorom podobnie wygląda ten problem w odniesieniu do abstrakcyjnej formy obrazowania. Malarstwo abstrakcyjne ma często swoje źródło w otaczającym nas świecie realnym, tym który rejestrujemy zmysłem wzroku. Przetwarza go aż do abstrakcyjnych wartości i znaków. Czerpie również z rzeczywistości istniejącej poza naszym zmysłem wzroku (np. uczucia, emocje, to wszystko co dzieje się w psychice człowieka) dając mu realny znak plastyczny. Niekiedy jest znakiem poszukiwań w gran...

Czy patrzymy na świat oczami Moneta, Matisse'a, Gauguina, Picassa?

Obraz
Dzieje sztuki od paleolitu do współczesności wskazują na pewien zasadniczy punkt  wspólny  malarstwa. Niezależnie od epoki, stylu i kierunku w sztuce twórcy koncentrują się na obranym wycinku rzeczywistości, bądź też obierają im tylko właściwy specyficzny sposób jej penetracji. Epoka, w której żyją predestynuje ich do takiej a nie innej postawy twórczej.  Często jednak sami stawiają sobie granice poszukiwań twórczych. Szczególnie jest to widoczne w dziejach sztuki od końca XIX wieku do czasów bliższych nam współcześnie.  Właśnie w tym okresie częste zmiany w stylach i kierunkach są najbardziej radykalne. Impresjonizm - bezpośrednie, wrażeniowe postrzeganie zmienności natury. Dla tego kierunku nie istnieje niezmienny pejzaż, w zależności od oświetlenia zmieniają się kolory, a nawet kształty postrzeganej rzeczywistości. Nie zdajemy sobie sprawy jak ten nowy sposób postrzegania świata wywarł wpływ również na nas, ludzi żyjących obecnie. Żyjemy w świecie obrazkowym, dzis...

Graffiti – sztuka, czy wandalizm?

Obraz
Z aintrygowało mnie to, dlaczego komuś zależy na tym, żeby jego anonimowe wysiłki malarskie zaistniały i były dostępne dla wszystkich? Czy można ten objaw ludzkiej aktywności porównać do działalności uciążliwego sąsiada, zmuszającego wszystkich do słuchania ulubionej przez niego muzyki? Sąsiada , który chce dać do zrozumienia, że tylko przeciwności losu spowodowały, że jest słuchaczem, a nie np. gwiazdą disco polo? Zarówno grafficiarze, jak i ludzie ogłuszający sąsiadów, chcą zaistnieć w przestrzeni publicznej. Dudniący głośnikami jest jednak odtwórczy. Wystarczy przekręcić pokrętło, przesunąć suwak w prawo lub użyć pilota. Z kolei malujący na murach, płotach i wszędzie gdzie to możliwe mają pewien zamysł. Jego realizację muszą zaplanować, kupić materiały, wybrać czas i miejsce. Niekiedy są to działania bardziej spontaniczne, wyrażające swoją dezaprobatę wobec otaczającego świata, czy zaakcentowanie swojej niechęci wobec kogoś. Czasami można spotkać hasła z podtekstem polityczny...